Wpis został dodany
w sobota, marzec 28, 2009 o 6:26 pm w kategoriach Pies.
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez RSS 2.0.
Możesz napisać komentarz, lub śledzić ze swojej własnej strony.
Problem kupek psich nie dotyczy tylko polski.Mieszkam w Niemczech i od dwuch lat mam psa.regularnie wychodzimy na spacery i najczesciej moja Emi zalatwia sie na jakims chodniku.zawsze mam przy sobie chusteczki lub papier kuchenny.za kazdym razem zbieram odchody mojego pupila i niestety musze zabierac je ze saba do domu.nie ma zadnych specjalnych koszy a o toaletach tylko pomazyc!pod moim domem rutynowo 2,3 razy w tygodniu sprzatam odchody po innych psach i z cala racja przyznaje iz w tym panstwie wlasciciele psow ujawniaja sie bardzo mala kultura osobista!kilka osob nawet przylapalam i zwrucilam uwage-spotkalam sie niestety z ignorancja i agresja z ich strony.W tym panstwie sa szeregi ustaw ktore maja chronic psy ale o wiele wiecej takich ktore je tylko krzywdza.Mam szczescie ze jestesmy z mezem w posiadaniu duzego ogrodu w ktorym moj pies moze sie wybiegac,ale tu nastepna przeszkoda -pies nie moze szczekac bo przyjezdza policja i sprawa jest kierowana wyrzej i w ostatecznosci mozna zostac pozbawionym psa!wiec tak wlasciwie co tu robic?Place za moja Emi ponad 80 euro rocznie panstwu.niestety zadnych miejsc dla psow nie ma,same sciezki rowerowe!Lesne drozki niestety rowniez tak wiec w tym kraju nie ma miejsca dla naszych pupilow!szkoda!
lipiec 27, 2009 at 9:54 am
Problem kupek psich nie dotyczy tylko polski.Mieszkam w Niemczech i od dwuch lat mam psa.regularnie wychodzimy na spacery i najczesciej moja Emi zalatwia sie na jakims chodniku.zawsze mam przy sobie chusteczki lub papier kuchenny.za kazdym razem zbieram odchody mojego pupila i niestety musze zabierac je ze saba do domu.nie ma zadnych specjalnych koszy a o toaletach tylko pomazyc!pod moim domem rutynowo 2,3 razy w tygodniu sprzatam odchody po innych psach i z cala racja przyznaje iz w tym panstwie wlasciciele psow ujawniaja sie bardzo mala kultura osobista!kilka osob nawet przylapalam i zwrucilam uwage-spotkalam sie niestety z ignorancja i agresja z ich strony.W tym panstwie sa szeregi ustaw ktore maja chronic psy ale o wiele wiecej takich ktore je tylko krzywdza.Mam szczescie ze jestesmy z mezem w posiadaniu duzego ogrodu w ktorym moj pies moze sie wybiegac,ale tu nastepna przeszkoda -pies nie moze szczekac bo przyjezdza policja i sprawa jest kierowana wyrzej i w ostatecznosci mozna zostac pozbawionym psa!wiec tak wlasciwie co tu robic?Place za moja Emi ponad 80 euro rocznie panstwu.niestety zadnych miejsc dla psow nie ma,same sciezki rowerowe!Lesne drozki niestety rowniez tak wiec w tym kraju nie ma miejsca dla naszych pupilow!szkoda!